poniedziałek, 9 czerwca 2014

Kolejne informacje o działaniu żywokostu

Żywokost jest wieloletnią rośliną zielną, która przez wieki była używana w tradycyjnej medycynie. W języku angielskim jest również określana mianem „knitbone”, czyli spoiwa kości, ponieważ jest bardzo dobra na ich gojenie. 

Żywokost zawiera związek chemiczny zwany allantoiną, która ma właściwości przeciwzapalne, pomaga w gojeniu się ran i wspiera tworzenie się nowych komórek, czyli ziarninowanie. Żywokost nie powinien być przyjmowany doustnie ani nakładany na uszkodzoną skórę, jednak okład z jego liści może zmniejszyć obrzęk i wspomóc gojenie. Jak samodzielnie zrobić okłady z żywokostu? Tego dowiesz się w dalszej części tego postu.

Dlaczego warto stosować żywokost


  • Okłady z żywokostu są całkowicie naturalne i możesz je przygotować w domu
  • Ochrona środowiska - leki ziołowe nie zanieczyszczają świata, w przeciwieństwie do chemicznych.
  • Pomaga oszczędzić pieniądze- okład z żywokostu jest bardzo tani, a roślinę możesz hodować w swoim ogródku. Za 50 gram żywokostu zapłacisz około 3.3 zł. 
  • To działa! Udowodnione jest, że żywokost ma właściwości gojące i zmniejszające ból w przypadkach oparzeń, skaleczeń i siniaków
  • Żywokost jest rośliną prostą w utrzymaniu, która każdej wiosny zakwitnie ładnymi, fioletowymi kwiatami

Wady stosowania żywokostu

  • Okłady muszą być zrobione z pewnym wyprzedzeniem i mogą być brudzące
  • Żywokost nie rośnie z nasion i znalezienie już rosnącej rośliny jest trudne
  • Liście żywokostu mogą podrażniać skórę, dlatego należy na nie uważać

Sadzonka żywokostu

O żywokoście dowiedziałam się od mojej przyjaciółki.  Nigdy wcześniej nie słyszałam o żywokoście, ale byłam bardzo zaintrygowana wszystkimi zastosowaniami miejscowego stosowania tego zioła:
  • artretyzm
  • złamanie kości
  • siniaki
  • ugryzienia owadów
  • oparzenia
  • obtarcia
  • wypryski
  • złamania
  • hemoroidy
  • stany zapalne
  • naciągnięcia mięśni
  • łuszczyca
  • wysypki
  • uszkodzenia skóry
  • owrzodzenia
  • żylaki
  • rany

Dodatkowo badania potwierdzają, że żywokost jest genialnym lekarstwem, gdy jest stosowany zewnętrznie. Wiedziałam, że znalazłem moją pierwszą roślinę, uprawianą w celach medycznych!
Znalezienie żywokostu do mojego ogródka nie było proste. Rośliny nie wyrastają z nasion, więc trzeba znaleźć już rosnący okaz.
Żywokost nie jest zbytnio znany, więc aby go pozyskać, zapewne będziesz musiał poszukać go w specjalnej szkółce lub znaleźć go w sieci. Ja miałam szczęście znaleźć go dzięki znajomościom z ziołowej szkółki w pobliskim sklepie rolniczym. (Ale musiałam często pytać się o niego - wszyscy byli zdziwieni, że pytam akurat o żywokost).
Roślinka rosła dobrze w moim ogródku, nawet mimo łagodnej zimy w południowej Kaliforni. Czekałam na okoliczność, żeby jej użyć, ale moja rodzina miała szczęście przetrwać kilka miesięcy bez żadnych większych guzów czy siniaków. Jednakże, w okolicznościach zbliżającego się przyjścia na świat dziecka, wiedziałam, że to będzie znaczące wydarzenie, obfitujące w siniaki. Zaczęłam przygotowywanie okładów, aby użyć je do leczenia swojego krocza po porodzie.

Co to jest okład?

Okład to wilgotny, leczniczy bandaż nakładany na ranę. Mimo tego, że dawniej najczęściej tak leczono rany, nie używamy ich w nowoczesnej opiece lekarskiej. Okłady są bardzo proste w przygotowaniu, jednakże z odpowiednimi pomocami. Gdy już masz swój okład, możesz owinąć go wokół uszkodzonego miejsca, aby okład przyniósł zdrowotne skutki bezpośrednio na ranę.

Jak stworzyć okład?

Zerwij i oczyść swoje zioła(w tym przypadku żywokost).
Zmiel zioła z ciepłą wodą w blenderze lub pokrój go. Dodaj tyle wody, aby wszystko w blenderze było rozwodnione. Zmieszaj miksturę z mąką, aby uzyskać gęstą pastę (Ja użyłam pszennej mąki, lecz ryżowa mąka lub jakikolwiek inny typ spiszą się równie dobrze). Rozsmaruj miksturę między warstwy materiału lub gazy i nadaj rozmiar swojemu okładowi. Trzymaj okłady w lodówce pomiędzy warstwami woskowanego papieru, jeśli nie będziesz używać okładów od razu
Trzymałam swoje okłady w lodówce, czekając na ich wielki dzień. Wielki dzień w końcu nastąpił i moje krocze po porodzie było, jak się spodziewałam, obolałe, trochę opuchnięte i posiniaczone. Na szczęście tym razem obyło się bez otarć czy rozdarć. Ale pomoc w gojeniu się była niezbędna, więc pierwszego ranka umieściłam lodowaty okład w odpowiednim miejscu i udałam się z powrotem do łóżka ze swoim nowo narodzonym dzieckiem.

Korzyści z używania żywokostu

Ogólnie rzecz biorąc, tworzenie okładu z żywokostu było proste i genialnie pomogło w przyśpieszaniu gojenia się opuchniętych i posiniaczonych miejsc. Teraz, gdy żywokost bardzo szybko rośnie w moim własnym ogródku, planuje zrobić dużą ilość okładów, aby trzymać je w lodówce na wypadek każdego urazu. Mimo, że nie lubię patrzeć, gdy kochane przeze mnie osoby cierpią, to jestem ciekawa czy żywokost działa równie działa na innego rodzaju guzy i siniaki.
Jeśli jesteś zainteresowany wykorzystaniem właściwości żywokostu, ale nie masz dostępu do świeżych liści, nie musisz się martwić- suszony żywokost zachowuje swoje właściwości. Pamiętaj jednak, aby namoczyć go w ciepłej wodzie przed przygotowaniem okładu.
Czy kiedykolwiek używaliście żywokostu w celu leczenia urazu?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

3 komentarze :

  1. Bardzo ciekawy wpis, ciekawe, jak jest ze stosowaniem żywokostu na wrażliwą skórę

    OdpowiedzUsuń
  2. Zywokost można rozmnażać z nasion. Nie trzeba okładów trzymać w lodówce. Zrobić kiedy trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    stosowalem zywokost, gdy mialem uraz kolana i nie moglem chodzic za bardzo i spac w nocy. Pomogl mi jeden czlowiek dajac mi zrobiony lek z zywokostu mianowicie korzen utarty ze spirytusem. Okolo 1 cm warstwy na kolano, na to szmatka, pozniej bandaz elastyczny, pozniej recznik, pozniej folia dookola, pozniej recznik i wszystko pod koldre. Mowie Wam moi mili dziala, a spac nie moglem z bolu. Po okolo pol godzinie albo godzinie czuje sie dzialanie. Jest to o wiele mocniejsze niz masc ze smalcem, ktora tez stosowalem. Minely jakos 2 lata od tego wydarzenia. Dzisiaj bylem zebrac wiele korzeni zywokostu i zrobie sobie na zapas lekarstwo. Dziele sie z ludzmi cierpiacymi informacja o tej roslince. Przepraszam za brak polskich liter ale mam taki akurat komputer, ze nie moge ich uzyc. Pozdrawiam milosnikow ziol i polecam wszystkim serdecznie i zycze zdrowka :)

    OdpowiedzUsuń