niedziela, 22 września 2013

E-papierosy - najczęstsze kłamstwa


W supermarketach zaroiło się od stanowisk z e-papierosami, które mają zastąpić uzależnionym „normalne” palenie. E-papieros ma pomóc odejść od tytoniowego nałogu oraz zmniejszyć palaczom koszty zatruwania organizmu. Sklepy, które sprzedają e-papierosy, bronią się przed atakami zdroworozsądkowej opinii publicznej, publikując niezwykle ciekawe informacje. Nie mają jednak nic wspólnego ani z prawdą, ani ze zwykłą przyzwoitością. Czy czytając reklamy e-papierosów nie masz wrażenia, że ponownie firmy zajmujące się uzależnianiem ludzi kombinują coś złego? Czy nie jest tak, że ufamy bez zastrzeżeniem papierosom, które są produkowane gdzieś na wschodzie i nie mają nawet znaczków firmowych? Czy sprawdzamy, co zawierają kolorowe buteleczki z wkładami, czy oddajemy nasze zdrowie w ręce sprzedawcy, który powie wszystko, by sprzedać podejrzany towar, nim stanie się w Polsce zakazany - podobnie jak w innych krajach?

  • Gdy palisz zwykłego papierosa w samochodzie, możesz dostać mandat, w przypadku e-papierosa, nie dostaniesz go

Moim zdaniem mandat jest słuszny w każdym przypadku, kiedy kierowca nie uważa na drogę. E-papieros rozprasza tak samo, jak zwykłe palenie.
  • Ponieważ e-papieros nie jest wyrobem tytoniowym, możesz palić wszędzie gdzie chcesz. W domu, trzymając dziecko na ręku, w kościele i w komunikacji miejskiej

To, że można palić wszędzie tam, gdzie palenie tradycyjne jest niemile widziane, nie oznacza, że należy tak robić. Osobom, które palą w obecności innych ludzi brakuje przyzwoitości i kultury. Palenie może przeszkadzać innym ludziom, podobnie jak głośne słuchanie muzyki czy brak higieny. Osoby, które głośno słuchają muzyki i ludzie o odrażającym zapachu (czyli ci, którzy łamią zasady współżycia społecznego) mogą zostać wyproszeni z autobusu przez kierowcę lub straż miejską – przynajmniej w Lublinie). Cytując Cejrowskiego – można pójść do teatru po zjedzeniu cebuli, ale to po prostu nie wypada, mimo tego, że nie jest zabronione. Palenie e-papierosów jest zabronione w warszawskim metrze. Czekamy na kolejne rozsądne przepisy ograniczające możliwość palenia przy innych osobach.
  • Można palić w domu przy domownikach, gdyż nie zachodzi zjawisko biernego palenia

Dym z e-papierosa zawiera 2 procent trucizny, jaką jest nikotyna. Dla większości palaczy papieros jest ważniejszy od rodziny i pracy, gdyż dla czynności zapalenia papierosa przestają zwracać uwagę na wszystko inne. Ciekawy jestem jak zareaguje pracodawca na pracownika, który w pracy nieustannie zaciąga się e-dymkiem. Na pewno nie będzie zadowolony. Dodam do tego, że czynność palenia przy innych osobach oznacza lekceważenie. Palenie – jako zaspokajanie czynności fizjologicznej, powinno odbywać się tam, gdzie nikt nie widzi w bliskości wentylatora.


  • E-papieros nie uzależnia i pomaga rzucić palenie

Dlatego można go sprzedawać nawet dzieciom w świetle prawa. E-papieros zawiera substancję bardzo silnie działającą - nikotynę, która w aptece musi być przechowywana pod kluczem – w szafce A. Jeśli chodzi o rzucanie palenia, to nie spotkałem osoby, której by się to udało z pomocą e-papierosa. Większość moich znajomych używa tego typu używki w tych miejscach, gdzie nie mogą wejść ze zwykłym papierosem, albo próbuje oszczędzić na kosztach palenia. W Wikipedii możesz przeczytać o tym, że nikotyna wywołuje zwiększenie poziomu dopaminy w mózgu, co powoduje uzależnienie, dlatego opinie o nieszkodliwości takiego palenia to zwykłe kłamstwa. Dodajmy do tego, że e-papierosy nie zostały jeszcze przebadane.
  • Mgła z papierosa nie zawiera nic, oprócz pary wodnej

Kolejne oszustwo ze strony marketingowców, mgła zawiera 2 % nikotyny, która będzie powodowała uzależnienie.

  • W przypadku e-papierosa nie musisz się niczego obawiać

To zdanie przypomina mi reklamy pierwszych firm tytoniowych. E-papierosy są niemile widziane w takich krajach jak Australia (nielegalne), Brazylia, Dania (nie wolno sprzedawać wkładów tytoniowych), Finlandia (zakaz obrotu, wolno posiadać), Holandia (zakaz reklamy), Hongkong (całkowity zakaz), Kanada (rząd ostrzega przed ich kupnem), Malezja (podlegają przepisom prawa farmaceutycznego, sprzedaż na receptę), Nowa Zelandia (czekają na rejestrację jako lek), USA (e-papieros wymaga przeprowadzenia badań przez FDA).

A jak to jest w naszym kraju?


Papierosy z marszu i bez zastrzeżeń zostały uznane za bezpieczne i może je kupić każdy, kto lubi truć siebie i innych. E-papierosy sprawiają, że młode osoby mają o wiele łatwiejszy dostęp do uzależniających substancji. 
Jeśli Ty także masz swoją opinię na temat osób, które palą e-papierosy w Twoim otoczeniu, wyraź ją w komentarzu.

4 komentarze :

  1. Ale ktos dobrze zaplacil za ten paszkwil! Lobby tytoniowe? Bedziecie smarzyc sie w pielke za wpychanie ludzi w rece tytoniowych bandytow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją mocną stroną, nie pochwalam żadnego rodzaju palenia

      Usuń
    2. nie ważne co pochwalasz, artykuł jest wyssany z dupy

      Usuń
    3. Nie skomentuję tego, co napisałeś, warto przed napisaniem komentarza przeczytać artykuł, ale ciebie to najwyraźniej nie dotyczy

      Usuń