środa, 19 kwietnia 2017

Jakie zalety ma minimalizm?



Gdy bliżej przyjrzymy się współczesnym czasom, można dojść do wniosku, że większość osób ogarnęła mania kupowania. Pracujemy coraz więcej po to, by kupować coraz droższe samochody, większe mieszkania, które pomieszczą więcej przedmiotów, jeździć na wycieczki zagraniczne czy uprawiać drogie hobby. Tracimy coraz więcej pieniędzy na drogie, modne potrawy i gadgety elektroniczne, które trzeba wymieniać praktycznie co roku na nowe. Wystarczy jednak przypatrzeć się życiu na wsi, by zrozumieć, że nasze szczęście w niewielkim stopniu zależy od posiadanych przedmiotów.

Znam wiele rodzin, które utrzymują się na wsi za bardzo małe pieniądze, dom przyozdabiają własnoręcznie wykonanymi ozdobami i gotują to, co uda im się wyhodować we własnym ogrodzie. Nie narzekają oni na bezsenność, nadmiar stresu czy na to, że nie udało im się w tym roku wziąć urlopu, by wyjechać na Malediwy czy w inne egzotyczne miejsce. Trend minimalizmu trafia także do miast, ponieważ ludzie zaczynają zauważać, że gdy tylko wejdą w posiadanie nowych „zabawek”, od razu zaczynają szukać nowych, jeszcze droższych. Dygresja – przeglądając blogi na temat minimalizmu, zauważyłem, że 90% z nich, opisuje właśnie nowe „minimalistyczne” rzeczy, które udało się kupić w danym miesiącu. To całkowite odejście od idei minimalizmu.

Jak postrzegam minimalizm?

Moim zdaniem, minimalizm to czerpanie radości z tego, co robimy, a nie z tego, co posiadamy. Jest to działanie z tym, co mamy aktualnie przy sobie i czerpanie z tego jak najwięcej. Zamiast myśleć, że gdybyś posiadał na przykład lepszy komputer, stałbyś lepszym programistą, zainwestuj w swoją wiedzę. Minimalizm sprawdza się bardzo dobrze także wtedy, gdy musisz się przeprowadzić. Niektóre osoby potrzebują do tego kilkunastu dużych walizek, ponieważ otaczają się tak dużą ilością gadgetów, ubrań i bibelotów. Gdy ostatnio przeprowadzałem się do innego miasta, udało mi się spakować wszystkie rzeczy w jedną torbę na kółkach – pozostałe przedmioty, były niepotrzebne.

Jakie zalety ma minimalizm?

1 Mniejszy bałagan (także w głowie)

Im więcej przedmiotów posiadasz, tym większy tworzy się chaos. Bibeloty trzeba odkurzać, a jeśli masz cały regał książek, trudno jest Ci znaleźć tą właściwą. Niektórzy ludzie przenoszą niepotrzebne graty do piwnicy, licząc na to, że w bliżej nieokreślonej przyszłości, będą one przydatne. Niestety, ale zwykle tak nie jest, a za każdym razem, gdy będziesz schodził do piwnicy, będzie to generowało obciążenie psychiczne (coś trzeba zrobić z tymi rzeczami). W przypadku pracy na komputerze, taka prosta czynność jak usunięcie plików z pulpitu, pozwala osiągnąć znacznie większą produktywność.

2 Więcej czasu dla zdrowia

Minimalizm to także sztuka odmawiania i nie robienia tych rzeczy, których robić nie musimy. Sam wielokrotnie łapałem się na tym, że na mojej liście zadań do zrobienia było zbyt dużo rzeczy, co generowało duży stres. Z czasem ograniczyłem ilość branych zleceń, dzięki czemu, mam więcej czasu na inne rzeczy, na przykład spacer czy ćwiczenia. Jeśli cały czas pracujesz i nie masz czasu na to, by przyjrzeć się efektom swoich działań, będzie to nieodłącznie związane z problemami zdrowotnymi.

3 Więcej wolności

Chęć posiadania jest nieprawdopodobną siłą. Niektórzy ludzie, pracują od rana do nocy po to, by dostać podwyżkę lub zarobić więcej we własnej firmie. Pieniądze przeznaczamy na rzeczy, które nie mają żadnego znaczenia, jak nowy zegarek, droższy telefon czy kupienie na lunch sushi, zamiast zwykłej kanapki. W ten sposób, tracimy wolność i stajemy się mimowolnymi niewolnikami. Jednocześnie, gdy zbyt dużo pracujesz, nie możesz sobie pozwolić na dzień wolnego lub wieczór, spokojnie spędzony z rodziną. W najgorszej sytuacji są osoby, które pracują, by spłacić kredyt.

4 Mniejszy stres i mniej obowiązków

Im droższe rzeczy posiadamy, tym większy stres nam towarzyszy. Przykładowo, jeśli kupisz nowego Mercedesa, bardzo szybko przekonasz się, jak droga jest jego naprawa w autoryzowanym serwisie. Gdy masz drogi dom, boisz się, że ktoś Cię okradnie i musisz inwestować w mocniejsze drzwi czy nawet ochronę.
W efekcie, musisz pracować jeszcze więcej, by utrzymać swoje przedmioty. Dobrym przykładem jest Mike Tyson, który zbankrutował, bo nie był w stanie utrzymać swoich jachtów i posiadłości. Skromne życie także ma swoje minusy, jednak wiąże się ze znacznie mniejszym stresem.

5 Więcej czasu

Wiele osób pracuje na półtora etatu, przez co praktycznie cały dzień są w pracy. W takiej sytuacji nie można mówić o dobrych relacjach z bliskimi i rodziną, a także o jakimś rozwoju osobistym czy dbaniu o zdrowie. Minimalizm pozwala na zmniejszenie swoich potrzeb do poziomu, który nie wymaga od nas pracy od rana do wieczora.

6 Pewność siebie

Skąd u tak wielu osób bierze się chęć do posiadania coraz to nowych przedmiotów? Może być to wywołane brakiem pewności siebie – jeśli nie mamy nowego samochodu, nie zamawiamy do pracy obiadu, który kosztuje tyle co tygodniowy koszt utrzymania dla innych osób czy nowego telefonu, czujemy się gorzej. Jeśli jednak uświadomisz sobie, że nie potrzebujesz tych rzeczy, Twoja pewność siebie szybko wzrośnie. Czerp pewność siebie ze swojego wnętrza, z tego, co robisz, a nie z tego, co posiadasz.

W jednej z książek, znalazłem informacje o tym, że wielu milionerów nosiło najtańsze zegarki Casio i nie widziało w tym nic złego. Zamiast skupiać się na przedmiotach, zwracaj uwagę na inne, ważniejsze rzeczy.

7 Odkryj większe cele niż zarabianie pieniędzy

Często jesteśmy tak zajęci pracą i chęcią posiadania, że nie jesteśmy w stanie zobaczyć innych wartości w otaczającym nas świecie. Częściej też zapominamy o różnych obietnicach (czy to w pracy, czy to w życiu osobistym), a także przestajemy zajmować się tym, co kiedyś sprawiało nam największą radość.

Rezygnując z części zadań, które na siebie nakładamy, możesz przyjrzeć się swojemu życiu z dalszej perspektywy. Składając mniej obietnic, przykładasz więcej wagi do każdej z nich i łatwiej jest Ci je realizować.

8 Paradoksalnie – więcej pieniędzy

Na pewno znasz kogoś, kto świetnie zarabia, a na koncie nie ma żadnych oszczędności i nie jest w stanie związać końca z końcem. Minimalizm oznacza, że nie kupujemy rzeczy, które nie są nam niezbędne do życia i pracy, przez co, w kieszeni zostaje nam znacznie więcej pieniędzy. Zwykle nie wiąże się to ze spadkiem jakości życia. Przykładowo, koszulka za 20 zł czy za 200 zł, będzie spełniała swoją funkcję w ten sam sposób. Większe oszczędności dają poczucie bezpieczeństwa i pozwalają podejmować odważne decyzje, jak na przykład zmiana pracy czy przeprowadzka.

9 Prawdziwe relacje

Bardzo smutne jest to, że często pracujemy tak dużo po to, by starać się zaimponować sąsiadom czy rodzinie. W takiej sytuacji, jakość relacji pogarsza się, a my nie jesteśmy pewni, czy nasi przyjaciele lubią nas, czy nasze pieniądze. Jeśli nie starasz się imponować innym ludziom, a po prostu kontaktujesz się z nimi, bo ich lubisz, relacja zmienia się na plus. Relacja nie powinna opierać się na rywalizacji pod względem majątkowym.

10 Więcej pięknych wspomnień

Nawet najpiękniejsze prezenty, nie są w stanie zastąpić osobistego kontaktu z bliską osobą. Co więcej, zasypywanie kogoś (na przykład swoich dzieci) prezentami, jest często rekompensatą za to, że nie mamy czasu na kontakt z tą osobą. Moim zdaniem, znacznie lepszym rozwiązaniem jest robienie czegoś wspólnie – może to być spacer czy wycieczka za miasto.
Takie wydarzenia zapamiętujemy znacznie lepiej, niż to, że dostaliśmy jakiś przedmiot, który znudził się po kilku godzinach. W tym miejscu chcę podkreślić, że wyszukane i drogie miejsca, wcale nie zapewniają niesamowitych wrażeń.


1 komentarz :

  1. Bardzo trafne spostrzeżenia. Pogoń za pieniądzem i dobrami materialnymi, oddala nas od życia. Trzeba wyzbyć się zazdrości i chęci dorównania innym. Życie własnym rytmem pozwala na zauważenie siebie i osób nam bliskich.
    Sam wybrałem takie życie, a raczej los dokonał tego wyboru za mnie. Jednak cieszę się z tego. Dzięki za artykuł, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń