czwartek, 31 grudnia 2015

W jaki sposób farmy żywności wpływają negatywnie na cały świat


Pierwsze, ogromne farmy żywności powstały w 1970 roku i wtedy narodził się model CAFO, wzbudzający tak duże kontrowersje. CAFO oznacza zgromadzenie ogromnej ilości zwierząt na małym obszarze. W ten sposób "produkuje" się jajka, kurczaki, wieprzowinę i wołowinę.
Dziś większość mięsa sprzedawanego w USA (wołowina, wieprzowina, kurczaki i indyki) produkuje się w ten sposób.
Ten system charakteryzuje się ogromną skalą działania, jak najniższym kosztem produkcji mięsa i optymalizacją procesów tak, by był jak najbardziej wydajny. Dzięki niemu można wyprodukować więcej jedzenia w niższej cenie.



W 1980 roku mięso produkowane w ten sposób miało już mocną pozycję na rynku. Dziś doszło do najgorszej sytuacji - przetworzone mięso stało się normą, a inne rodzaje mięsa są znacznie droższe.


Dziś doświadczamy konsekwencji hodowli zwierząt w taki sposób. Jednym z najpoważniejszych problemów, który powstał przez stosowanie właśnie tego modelu produkcji, jest pojawienie się chorób odpornych na antybiotyki.


Pojawiły się wtedy między innymi silnie zaraźliwe szczepy MRSA.


Niesamowite i niepokojące jest to, że do zakażenia MRSA może dojść nawet u płodu podczas ciąży, jeśli matka spożyła zakażone mięso.


Gazeta Guardian donosi:


MRSA to bakteria, która do tej pory była łączona ze zbyt słabym dbaniem o higienę w szpitalach. Główną przyczyną stojącą za rozprzestrzenianiem się MRSA to stosowanie zbyt dużej ilości antybiotyków. CC398 to nowa odmiana MRSA, która po raz pierwszy pojawiła się u zwierząt hodowanych na farmach (przede wszystkim u świń, a także u krów i kurczaków), skąd następnie przeszła na ludzi. Rządy krajów zachodnich walczą z MRSA w dziwny sposób - obwiniają za zachorowania szpitale, ale nie robią nic, by ograniczyć przyczynę zachorowań, czyli złe warunki hodowli zwierząt.
Niektóre odmiany MRSA są tak zaraźliwe, że można się nimi zarazić nawet wtedy, gdy dotkniemy chorujące zwierze. Najbardziej zagrożeni są rolnicy, którzy mogą być nosicielami choroby i następnie rozprzestrzeniać ją na inne osoby.


LA-MRSA to bakteria, którą możesz zarazić się, przygotowując potrawy ze skażonego mięsa. Dania to jeden z największych producentów wieprzowiny w Europie. W tym kraju około 12 tysięcy osób jest zakażonych LA-MRSA. Odnotowano już 5 zgonów z tego powodu.
Czy światowa epidemia MRSA spowodowana mięsem CAFO jest tuż za rogiem?


Według międzynarodowych badań, ludzie, których praca jest związana z kontaktem z inwentarzem, znacznie częściej chorują na gronkowce. Badacze z Pensylwanii doszli do innego wniosku:


Zachorowania na MRSA mogą być związane nawet z bliskością pól nawożonych obornikiem. Naszym zdaniem, warto zwrócić większą uwagę na niebezpieczeństwa związane z hodowlą zwierząt.
W Danii około 60 - 70 procent rolników to nosiciele choroby. Eksperci ostrzegają, że w tym kraju lada chwila epidemia może wyjść spod kontroli. W wielu krajach nie badania się wieprzowiny na zawartość MRSA,bagatelizując ryzyko choroby.


W badaniach przeprowadzonych na zlecenie The Guardian, przebadano około 100 próbek wieprzowiny kupionych w brytyjskich sklepach spożywczych. Okazało się, że w 9 z nich znalazły się gronkowce. 8 z próbek pochodziło z Danii, natomiast jedna, z Irlandii.


Problem z CAFO nie jest lokalny, ponieważ żywność z tych krajów jest sprzedawana na całym świecie.


Świnie z USA mogą przenosić wirusy


MRSA to nie jedyny problem związany z wieprzowiną CAFO. Między 2013 i 2014 rokiem, około 10 procent całej populacji świń z USA zginęło z powodu wirusa epidemicznej biegunki świń (PEDv), śmiertelnej choroby, która rozprzestrzenia się drogą pokarmową.


Problem zażegnano dopiero w czerwcu 2014 roku, a do tego czasu, choroba rozprzestrzeniła się na 30 stanów, a także na terytorium Kanady i Meksyku. To kolejny przykład tego, jak groźnym zagrożeniem jest współczesny model hodowli zwierząt.


Ten przykład pokazuje przede wszystkim, jak niebezpieczne jest łamanie praw natury. Zwierzęta zakażone PEDv często były karmione mączką z innych świń.


Było to także przyczyną choroby wściekłych krów. Naukowcy zastanawiają się, czy niektóre przypadku Alzheimera nie mają takiej samej przyczyny.


Wirus PED może przenosić się na różne sposoby; przez kontakt świni z obornikiem, przewożenie w brudnej ciężarówce lub dotknięcie elementu wyposażenia chlewni. W ten sam sposób choroba rozprzestrzenia się z farmy na farmę.


Wirus PED był znany także wcześniej i traktowano go jako niezbyt silny patogen. Dopiero w ostatnim czasie ewoluował w znacznie bardziej agresywną formę, która prowadzi do śmierci prawie 100% zakażonych zwierząt.



Teraz wyraźnie widać, że hodowla CAFO to nie tylko zagrożenie związane z antybiotykami. W takich warunkach pojawiają się nowe choroby, które do tej pory nie były znane w przyrodzie.

Ptasia grypa jest nadal groźna
Zobaczmy, co wybuch tej choroby mówi nam o współczesnych metodach produkcji żywności.


Ptasia grypa to kolejna choroba wzbudzająca ogromne kontrowersje. W 2014 roku atakowała ona w Iowie, Minnesocie i Wisconsin, gdzie ogłoszono stan alarmowy. Ponad 40 krajów ogłosiło częściowe lub całkowite zaprzestanie sprowadzania drobiu z USA.


Epidemia ptasiej grypy zabiła 50 milionów ptaków, z czego 31,5 miliona w stanie Iowa. Zginęło także prawie 8 milionów indyków, przez co pojawił się problem z ich dostępnością na Święto Dziękczynienia.
Według czasopisma Fortune


Koszty epidemii szacuje się na 191 milionów dolarów, a straty ekonomiczne w stanie Iowa, spowodowane przez ptasią grypę, to 957 milionów dolarów.
Zastosowano daleko posunięte środki ostrożności, które miały za zadanie zahamować rozwój epidemii. Okazały się całkowitą klapą, bo epidemia rozprzestrzeniła się na 14 stanów. Było to spowodowane hodowlą zwierząt w modelu CAFO i pokazało, jak niebezpieczny jest ten system.


Dlaczego tak się dzieje? To proste - jeśli zgromadzisz w jednym miejscu ogromną ilość zwierząt i nie zapewnisz im sanitarnych warunków, a także będziesz je karmił w nienaturalny sposób, musi dojść do tragedii. W tym modelu hodowli zwierząt, choroby są nieodłącznym elementem.


Śmierć zwierząt w tym modelu nie jest niczym dziwnym - jest po prostu związana z niskimi kosztami produkcji. Dopóki system się nie zmieni, choroby będą pojawiały się coraz częściej. To tylko kwestia czasu, kiedy przejdą na ludzi i spowodują bardzo poważne problemy zdrowotne.


Eksperci ostrzegają - choroby mogą być używane jako broń biologiczna


Wielu specjalistów uważa, że nowe broń biologiczna będzie skierowana w zwierzęta hodowlane. WHO podkreśla, że trzeba nawiązać współpracę międzynarodową, która ograniczy możliwość stworzenia takiej broni.


Według Bernarda Vallata, prezesa Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, 60% chorób u ludzi pochodzi od zwierząt, co sprawia, że mogą być one wykorzystywane przez terrorystów. Aby uchronić się przed tym, należy wprowadzić środki zabezpieczające.


Ostatnio coraz więcej mówi się o tym, jak niebezpiecznie mikroorganizmy są przechowywane w laboratoriach na świecie - w każdej chwili można je wykorzystać do wywołania poważnej epidemii. Aby temu zapobiec, należy zwiększyć bezpieczeństwo i dokładniej badań mięso pod względem zawartości różnych bakterii.


Warto wspomnieć także o tym, że bakterie bez problemu pokonują barierę gatunkową. Model hodowli CAFO sprawia, że choroba może rozwinąć się w bardzo krótkim czasie. Co gorsze, choroby mogą rozprzestrzeniać się na pola uprawne, przez nawożenie ich nawozem, a także przedostawać się do wody.
Z tego powodu, nawet wegetarianie nie mogą czuć się bezpiecznie.



1 komentarz :

  1. Czeka Nas katastrofa.... jesli ktos szybko nie znajdzie "zlotego leku" na te koszmarne zlo :/

    OdpowiedzUsuń