poniedziałek, 22 czerwca 2015

Biotyna - witamina H, która wpływa korzystnie nie tylko na włosy

Witamina H

Inne nazwy – biotyna, koenzym R, czynnik ochronny X, witamina B7

Zwana nieformalnie – Chuck Norris Urody

Z tą witamina już na samym początku są kłopoty: wydaje się należeć w sposób umiarkowany do rodziny B (bo jest rozpuszczalna w wodzie i występuje w drożdżach) a nosi nazwę witaminy H, zaprzyjaźniona z wit.C a skoligacona z rodziną B, jest syntetyzowana poprzez bakterie przewodu pokarmowego co nie uchodzi za właściwe w rodzinie B, ale występuje w drożdżach co znów wydaje się być cechą rodziny B.
Historia biotyny należy do tych -z gruntu osobliwych – jako iż odkrywano ją kilka razy i za każdym razem nadawano jej inną nazwę. Po raz pierwszy odkryto ją w 1901 roku i wówczas otrzymała nazwę „bios”, zaś w kolejnych latach – i przy kolejnych odkryciach zwano ją kolejno – koenzymem R, czynnikiem ochronnym X, witaminą H.
Ale - bądźmy konsekwentni i zacznijmy od początku – jednakże trzeba będzie w tym celu nawrócić do szczurów i drożdży.

Oraz „biosu” – bez biosu się tu nie obędzie...

Jak pamiętamy zapewne – (zaś wielbiciele „biosu” zapewne pamiętają!) z rozdziału poświęconego wit.B5 - pierwotny bios okazał się nie być substancją jednorodną a mieszaniną dwóch frakcji – rozpuszczalnej (bios II) i nierozpuszczalnej (bios I), jednakże dalsze badania nad rozpuszczalnym biosem II ( badania Millera i Lasha z Kanady), pozwoliła stwierdzić iż bios II dawał się również rozdzielić – na nierozpuszczalny bios II B i pozostały w roztworze – a więc rozpuszczalny bios II A. Tymże nierozpuszczalnym biosem II B zajął się niemiecki profesor Kögl z Utrechtu toteż i my zajmiemy się właśnie teraz tym czynnikiem.
Kögl, ażeby trochę choć uporządkować owo wczesne nazewnictwo w którym wręcz zaczęło się roić od rozmaitego rodzaju biosów, roboczo nazwał nierozpuszczalny „bios II B” biotyną, natomiast frakcję rozpuszczalną „bios II A” określił mianem „biosu III”, po czym stwierdził iż zarówno bios I (ów wyizolowany we wczesnych doświadczeniach Eastcotta w 1928 r), jak i bios III (dawny rozpuszczalny bios II A ) nie wystarczają do podtrzymania funkcji życiowych kolonii drożdży.
Tak powoli, acz w sposób nieugięty, w świecie biosów zaczął panować niejaki ład.
Nie wiadomo czy Kögl kierując się być może notatkami Liebiga, czy też swoją intuicją badawczą stwierdził iż aby podtrzymać funkcje życiowe drożdży, potrzebnym jest obecność biosu II B (sorry – biotyny) którą trzeba było wyizolować w ilości dostatecznej do badań.
Jako materiał wyjściowy posłużyły Köglowi (co imputuje iż być może korzystał on jednak z materiałów Liebiga - wspomniana przezeń „substancja organiczna – kawałek mięsa”) substancja organiczna pochodząca z jajek – i to nie byle jakich bo jajek (żółtek – jakby inaczej!) chińskich kaczek. Tak to – w sposób może i nieznaczny - Chiny przyczyniły się wówczas do sukcesu światowej biochemii.

Była to praca zaiste benedyktyńska – aby uzyskać 1,1 mg (!) krystalicznej biotyny, Kögl musiał przerobić ćwierć tony suchych, chińskich żółtek jaj kaczych! Oczywiście żółtych bo jakże by inaczej? Paradoksem było to iż uzyskana biotyna miała postać białego proszku lub przezroczystych kryształów…..
Był to jednak związek bardzo aktywny – pobudzający rozwój drożdży w ogromnym rozcieńczeniu (1:400.000). Chemiczny wzór sumaryczny biotyny został przez analityków ustalony na - C10H16N2O3S.
Równolegle z badaniami Kögla wykryto w drożdżach i bakteriach Rhizobium
niezbędny do ich rozwoju czynnik wzrostowy, nazwany roboczo „koenzymem R” i w roku 1939 Wilson i West udowodnili iż koenzym R i biotyna Kögla jest tożsamą substancją i po tym eksperymencie biotyna została ostatecznie zakwalifikowana do grupy witamin.

Choroby wynikające z nadmiaru surowych jajek w diecie

Jednak, problematyka jaj (już nie kaczych i chińskich) raz jeszcze odbiła się na historii biotyny. U schyłku XIX wieku zauważono bowiem, iż u osób stosujących przez okres 3-4 tygodni wydawałoby się zdrową i wysokobiałkową dietę (głównie złożoną z surowych jajek kurzych) występują objawy łuszczenia się skóry, łojotoku, nudności, zanik brodawek języka, (tzw. język geograficzny), hiperstezje (nadmierna wrażliwość na bodźce skórne normalnej intensywności tzw. przeczulica dotykowa), parestezje (niebolesne odczucia postrzegane subiektywnie jako drętwienia lub mrowienia lub łaskotanie występujące gdy reakcja na bodziec jest inna niż zwykle), brak apetytu, nudności, przygnębienie, senność, bóle mięśniowe. W wyniku doświadczeń prowadzonych we Wielkiej Brytanii – oczywiście doświadczeń na szczurach – ustalono, iż zwierzęta doświadczalne potraktowane dietą złożoną z suchego białka jak kurzych, oraz niezbędnych dodatków (sok z cytryny, olej, sole mineralne drożdże, woda) miały następując objawy: zaczerwienienia skóry, przykurcze tylnich kończyn, wypadania sierści, deformacji sylwetek, co w konsekwencji prowadziło do zgonu.
Kierująca tymi badaniami biolog, pani Boas ustaliła iż występowanie tych objawów należy powiązać z obecnością w pożywieniu toksycznego białka pochodzącego z surowego białka kurzych jajek które to białko nazwano awidyną, ustalono przy tym iż awidyna wywołuje analogiczne objawy także u innych zwierząt a mianowicie małp, świnek morskich i ptaków.

Znany z poprzednich rozdziałów Albert Szent- Gyorgy, przebadał następnie w latach trzydziestych różne produkty pod kątem ich właściwości ochronnych przed toksycznym działaniem awidyny i stwierdził iż takie substancje znajdują się obficie w wątrobie i drożdżach, po czym nazwał je witaminą H (niemieckie słowo Haut – skóra). Następnie, Gyorgy wraz z Vincento du Vigneau (późniejszy amerykański noblista) ustalili iż witamina H jest tożsama z biotyną, i chroni organizm przed toksycznym działaniem awidyny. W trakcie dalszych badań ustalili oni wzór strukturalny biotyny i przeprowadzili jej syntezę. Okazało się iż trujące działanie awidyny, polegało na wiązaniu się jej z biotyną i nie dopuszczało jej do tkanek. Jako że awidyna jest białkiem (konkretnie zaś glikoprotiną), to proces termicznej obróbki żywności (gotowanie smażenie lub pieczenie) powodujący denaturację białka, dezaktywizuje jej toksyczność.
Biotyna jest rozpuszczalna w wodzie, pełni ona rolę przenośnika dwutlenku węgla w procesach przemiany materii, bierze udział w metabolizmie tłuszczów i uczestniczy w syntezie kwasów tłuszczowych, jak też i we wchłanianiu wit. C. Współdziała w przemianach aminokwasów i cukrów, jak również bierze udział wraz z wit. K w syntezie protrombiny – białka odpowiedzialnego za prawidłowe krzepnięcie krwi. Wpływa na włosy (zapobiega siwieniu i łysieniu) oraz ma istotne znaczenie dla właściwego funkcjonowania skóry. Jest bardzo odporna na wysoką temperaturę oraz działanie silnych kwasów i zasadę, stąd obróbka kulinarna ma nieznaczny wpływ na zawartość tej witaminy.
Związki utleniające inaktywują biotynę.
Jest ona wytwarzana przez biliony bakterii zamieszkujących jelita, i produkują one jej więcej niźli wynosi nasze zapotrzebowanie dobowe, dlatego nie trzeba się martwić tym iż mogą powstać w zdrowym organizmie z prawidłowo funkcjonującym układem trawiennym, jej niedobory. Wchłanianie biotyny następuje w jelicie cienkim, jej nadmiar jest wydalany z moczem.

NIEDOBORY biotyny

Jako iż biotyna jest produkowana przez organizm ludzki (a ściślej przez bakterie jelitowe) jej naturalne niedobory w zasadzie nie występują.
Jednakże istnieją sytuacje (patrz grupy ryzyka) gdy mogą powstać niedobory biotyny toteż podajemy poniżej zespół objawów towarzyszących niedoborom wit. H.
  • bóle mięśniowe,
  • osłabienie i apatia,
  • łysienie,
  • łuszczycowe zmiany skórne na dłoniach i nogach,
  • wysuszenie i przebarwienia skóry oraz błon śluzowych,
  • wypryski skórne,
  • pogorszenie metabolizmu tłuszczów,
  • podwyższenie poziomu cholesterolu i barwników żółciowych we krwi,
  • depresja.



Grupy podwyższonego ryzyka
Pomimo tego iż mamy w swoim organizmie „fabrykę” biotyny, mogą niekiedy wystąpić jej niedobory spowodowane zaistnieniem następujących czynników:

  • niskokaloryczna dieta – stosowanie jej przez dłuższy czas może spowodować niedobór biotyny – pierwszym tego sygnałem jest wypadanie włosów.
  • surowe jajka - jeśli z jakiegoś powodu stale spożywamy dużą ilośc surowych jaj (np. 15-20 dziennie) może to doprowadzić do niedoborów biotyny gdyż występująca w białku jaj glikoproteina zwana awidyna wiąże biotynę uniemożliwiając jej funkcjonowanie. Jajka gotowane lub smażone nie mają tego działania.
  • antybiotyki – pacjenci leczeni przez dłuższy czas antybiotykami z grupy tetracyklin lub sulfonamidami mogą mieć niedobory biotyny, gdyż wymienione substancje zabijają bakterie wytwarzające biotynę.
  • pacjenci dłuższy czas karmieni sztucznie – dożylnie – są także w grupie ryzyka osób narażonych na niedobory biotyny
  • niemowlęta z występującą ciemieniuchą – w ich organizmie nie ma jeszcze bakterii jelitowych produkujących biotynę, stąd sensownym wnioskiem jest podawanie jej z zewnątrz.

Jako że przy produkowanej w organizmie biotynie nie ustala się referencyjnych norm spożycia DRI podajemy (w odniesieniu do grup ryzyka) odpowiednie zalecane dzienne ilości spożycia biotyny;


Uwaga – normy poniższe podane są w mikrogramach – μg, tj. w milionowych częściach grama
Niemowlęta--------------od 0 do 12 miesięcy------------------od 5 -6 μg/dzień,
Dzieci---------------------od 1 roku do 13 roku życia----------od 8 -20 μg /dzień

Dorośli--------------------od-14 do 19+--------------------------od 25 - 30 μg /dzień
kobiety ciężarne----------------------------------------------------30 μg /dzień,
kobiety karmiące---------------------------------------------------35 μg /dzień
Podobnie jak w przypadku kwasu pantotenowego normy żywieniowe nie obejmują też i biotyny dziennie potrzebujemy jej ok. 50 mikrogramów.

NADMIAR
Do tej pory nie określono toksycznego wpływu biotyny na organizm ludzki

Naturalne źródła biotyny –
wątroba wołowa i drożdże piwowarskie, żółtka jaj, orzechy, pełne ziarna zbóż i masło orzechowe mąka sojowa, nie łuskany ryż, owoce, kalafiory. Biotyna znajduje się we wszystkich tkankach roślin i zwierząt, przy czym w większych ilościach znajduje się w tkance młodej niż w dojrzałej

UWAGA – Witamina H dopuszczona do obrotu w sklepach zielarskich występuje tylko w preparatach złożonych – witaminowych i witaminowo-mineralnych.

Biotyna a kosmetyka
Jest faktem udowodnionym naukowo iż organizm potrzebuje biotyny aby włosy były zdrowe,
Faktem jest także i to że niedobór biotyny powoduje łysienie.
Jednakże należy tu z miejsca uprzedzić ewentualne zapędy łysiejących – biotyna zawarta w toniku lub szamponie nie pomoże im na pewno.. Wypadanie wlosów spowodowane niedoborem biotyny cofa się po pewnym czasie (gdy niedobory ustąpią), ale kiedy traci się włosy wskutek naturalnego procesu łysienia, to żadne dawki biotyny, aplikowane jakkolwiek i gdziekolwiek – już nic nie pomogą i lepiej zacząć oszczędzać pieniądze na perukę.
Koniarze wiedzą o tym iż dodawanie koniom biotyny do paszy wzmacnia ich kopyta, czy jednak tenże proces zachodzi u ludzi w odniesieniu do paznokci?
Jest to raczej wątpliwe, ale przy istotnej łamliwości paznokci można spróbować suplementacji biotyną – jest to bezpieczne, gdyż biotyny nie można przedawkować, ale może się okazać zbyt drogie – (norma wynosi wtedy 1000-3000 μg /mikrogramów – milionowa część grama/ dziennie) więc już lepiej spróbować suplementacji cynkiem.

Niekiedy podaje się biotynę noworodkom mającym ciemieniuchę – jest to uzasadnione o tyle że noworodki nie mają bakterii produkujących biotynę i dlatego potrzebują jej suplementów.

Witamina H znajduje zastosowanie także w dermatologii w leczeniu łuszczycy, łojotoku, łysienia łojotokowego, oraz trądziku młodzieńczego.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz