czwartek, 30 listopada 2017

Preparaty SARM - zakamuflowany, niebezpieczny doping


Na pewno wśród Twoich znajomych jest coraz więcej osób, które trenują na siłowni. Im dłużej wkręcamy się w trening, tym wydaje się nam, że musimy przyjmować więcej suplementów diety i odżywek dla sportowców. Niektóre, mniej cierpliwe osoby, sięgają także po preparaty, które mogą mieć szkodliwe działanie na ich organizm. Preparaty typu SARM, o których będzie dzisiaj mowa, niosą ze sobą bardzo duże zagrożenie, ponieważ nie zostały jeszcze odpowiednio przetestowane na ludziach, a sprzedawcy twierdzą, że są one całkowicie bezpieczne. Sytuacja przypomina mi stan rynku e-papierosów sprzed kilku lat.




Czym są preparaty typu SARM?
Środki tego typu, reklamuje się jako preparaty o sile działania porównywalnej do testosteronu, a pozbawionych jego niekorzystnych efektów. Pozwalają one na szybkie budowanie masy mięśniowej i jednoczesne szybsze spalanie tłuszczu. Są one (jeszcze) legalne w Polsce. Nazwa SARM oznacza Selektywne modulatory receptora androgenowego. Ich skład chemiczny, jest bardzo podobny do nielegalnych sterydów anabolicznych.
Najpopularniejsze suplementy tego typu, to między innymi:
  • Ostaryna
  • Ligandrol
  • LGD-3303
  • Andarine
  • Cardarine
Wiele spośród tych preparatów, posiada dziwne nazwy łączące litery i cyfry. Oznacza to, że nie dostały one jeszcze własnej, oficjalnej nazwy.


Prawie, jak hormony sterydowe
Hormony sterydowe, pozwalają na uzyskanie muskularnej sylwetki w znacznie krótszym czasie, niż standardowo. Ich stosowanie wiąże się jednak z wieloma działaniami ubocznymi, takimi, jak zanik jąder, silny trądzik, podwyższenie poziomu cholesterolu, zwiększenie agresji oraz zaburzenia płodności. Te objawy z czasem mijają, jednak nie można tego powiedzieć, o łysieniu androgenowym, uszkodzeniach serca i wątroby, oraz ginekomastii. Hormony androgenowe mają także silne działanie uzależniające, a ich stosowanie w sporcie jest traktowane jako nielegalny doping.
Z tego powodu, powstały preparaty typu SARM, które według producentów, stymulują receptory androgenowe jedynie w mięśniach i kościach, a nie mają negatywnego działania na cały organizm. Według producentów, SARM-y nie rozkładają się także do niechcianych metabolitów, takich, jak DHT oraz estrogen.





SARM-y są przyjmowane przez osoby, które chcą w przyszłości zacząć terapię anabolikami, lub chcą uniknąć ich stosowania, ale zachować korzyści z ich działania, oferowane przez SARM-y.
Badania (bo jednak jakieś przeprowadzono) na temat preparatów SARM wskazują na to, że ich siła działania jest znacznie słabsza niż sterydów, jednak silniejsza, od standardowych suplementów diety na masę, takich, jak kreatyna.
Dość trudne jest także ich wykrycie w krwi sportowca, przez co, można przechytrzyć kontrolę antydopingową.
Brzmi świetnie, jednak preparaty SARM, nie są w pełni bezpieczne. Mimo tego, że pierwsze środki tego typu powstały już kilkadziesiąt lat temu, nie przeprowadzono prawie żadnych badań, które miałyby potwierdzać ich skuteczność podczas stosowania u ludzi.
Słowa piosenki mówią nam “Nie ma darmowych obiadów” i tę analogię można zastosować do preparatów typu SARM. Nie ma darmowego podwyższania poziomu testosteronu, bez skutków ubocznych.


Zagrożenia płynące ze stosowania preparatów SARM
Jak już wspominałem, preparaty typu SARM nie były jeszcze testowane na ludziach. Potwierdzono jednak ich kilka działań niepożądanych na organizm człowieka.
Najważniejszym z nich, jest znaczne zmniejszenie poziomu testosteronu w organizmie. Ostaryna stosowana przez 3 miesiące, potrafi zmniejszyć go o 43%! Podobne działanie ma ligandrol. Preparaty SARM także zmniejszają płodność. Z pewnością nie można powiedzieć, że są one bezpieczne i naturalne.


Im więcej preparatów tego typu przyjmujesz, tym silniejsze są działania uboczne - to ważna informacja, ponieważ osoby sięgające po SARM, rzadko kiedy poprzestają na najniższych dawkach. To samo dotyczy osób, które przyjmują anaboliki.
Badania dotyczące działania cardaryny na myszy zostały szybko anulowane, ponieważ substancja powodowała u gryzoni nowotwory. Z oczywistych względów, nie powtórzono tych badań u ludzi.


Jak wygląda sprawa legalności preparatów SARM?
W tej chwili, można je kupić w wielu krajach (w tym Polsce), ponieważ są one sprzedawane jako (uwaga) preparaty eksperymentalne. Nie potwierdzono bezpieczeństwa ich stosowania u ludzi. Ich stosowanie jest już badane przez Światową Agencję Antydopingową oraz Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Bardzo prawdopodobne jest, że preparaty SARM już za jakiś czas, zostaną całkowicie zakazane w sporcie zawodowym.


Podsumowanie - moim zdaniem, preparaty typu SARM można zakwalifikować do bardzo groźnych substancji, których skutki uboczne, niewiele różnią się od działania sterydów anabolicznych. Z tego powodu, już niedługo możemy spodziewać się zakazu ich sprzedaży i zejdą one do podziemia, podobnie, jak preparaty anaboliczne.
Już teraz kupując je w sieci, możesz narazić się na zakup preparatu, którego skład nie odpowiada temu, co zostało napisane na etykiecie, podobnie, jak przy zakupach “taniej viagry” i innych nielegalnych preparatów sprzedawanych w sieci. Może być w nich wszystko.

Podsumowując, trzymajmy się jak najdalej od suplementów tego typu.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz