wtorek, 21 lutego 2017

Marketingowcy ich nienawidzą! Metody na sprzedaż drogich suplementów diety.


Nie mam nic przeciwko suplementom diety oraz ziołom, jednak gdy widzę reklamy niektórych „cudownych” preparatów na różne dolegliwości, pozostaje mi tylko załamać ręce. Oprócz tego, mogę jeszcze ostrzec czytelników przed takimi praktykami. Oto kilka cech wspólnych reklam, które mają za zadanie jedynie wyłudzenie od Ciebie pieniędzy.

Co reklamują sprzedawcy marzeń?
Są to zazwyczaj bardzo drogie preparaty na odchudzanie, łysienie, impotencję, oczyszczanie organizmu czy poprawienie słuchu. W ten sam sposób sprzedaje się kursy językowe („szkoły językowe ich nienawidzą”) czy poradniki o zarabianiu na Forexie.


Miejsce reklamy – reklamy takich 'fejkowych' suplementów, pojawiają się zwykle na dużych portalach, takich, jak Fakt czy SuperEkspress. Możesz znaleźć je także na blogach prowadzonych przez zwykłe osoby, które nie mają wpływu na to, co jest na nich publikowane. Dużo reklam tego typu pojawia się także na portalach regionalnych, natomiast bardzo rzadko widuję je na Facebooku.

Specyficzny wygląd reklamy – reklama zawiera zwykle kontrowersyjne zdjęcie, które może przedstawiać na przykład:
  • zawartość naszych kiszek
  • kobietę z wąsem
  • półnagiego strażaka
  • porównanie w stylu przed i po ze zdjęciem twarzy lub sylwetki
  • zbliżenie na łysiejący czerep
  • rysunki części ciała ze stocka ze zdjęciami

Reklama jest dostosowana do Twojego regionu – nie zdziw się, jeśli na reklamie zobaczysz informację o tym, że Maryna z twojej miejscowości zyskała dzięki cudownej metodzie zdrowie i powodzenie. Reklama dostosowuje się do lokalizacji.

Clickbaitowy tytuł – reklamodawca ma kilka sekund na przyciągnięcie Twojej uwagi. Tytuły reklam są nich najważniejszym elementem, a zwykle tworzy się je według zasady AIDA. Pierwszym A w tym skrócie jest Attencion, czyli Twoja uwaga. Kilka przykładów takich reklam:
  • Koszmar chirurgów się spełnił
  • Ortopedzi przerażeni szybkością działania tej metody
  • Nie uwierzysz, gdy zobaczysz TO
  • Komandosi zazdroszczą facetom, którzy dzięki tej metodzie wypalili nawet 10 kg tłuszczu
  • 5754 włosy w 2 tygodnie (cyfry podkreślają wiarygodność)
  • Stosuj tę jedną prostą zasadę i chudnij x kg dziennie
W reklamach znajdują się często odwołania do tego, że dana metoda jest prosta i szybka.

Strona przypominająca portal informacyjny – strony sprzedażowe są stworzone tak, by przekonać Cię do zakupu różnych dziwnych preparatów. Często przypominają one zwykłe portale zdrowotne z menu i opiniami, jednak nie można na nich przejść do innych podstron – zamiast nich, pojawiają się kolejne reklamy. Taka strona ma często dziwną domenę, która nie odpowiada tytułowi strony.

X osób kupiło dany preparat – to nie koniec kuszenia – aby podkreślić wiarygodność strony, umieszcza się na niej także informacje o tym, ile osób aktualnie znajduje się na witrynie oraz ile osób aktualnie kupiło. Ciekawi mnie, czy normalne sklepy zielarskie i apteki chwalą się w ten sposób obrotami (odpowiedź oczywista – nie).

Opinie osób – opinie na temat produktu napisane przez copywriterów, to kolejny niezbędny element strony sprzedażowej. Często są to długie opowieści o tym, że pacjent stosował już różne preparaty i nic nie pomagało, a dopiero cudowny preparat ze strony X, odmienił jego życie.

Trudności z wyjściem ze strony – jeśli wszedłeś na stronę sprzedażową, oznacza to zwykle, że sprzedawca zapłacił za reklamę w którą kliknąłeś. Teraz łatwo Cię z niej nie wypuści i dlatego, powstrzyma Cię przed wyjściem 5 wyskakującymi okienkami, super-promocjami z których można skorzystać tylko dzisiaj i innymi wabikami. W takiej sytuacji polecam skrót ctrl + w. Te techniki, stosowane w normalnym Internecie w latach 90tych, można spotkać jeszcze na stronach dotyczących coachingu.

Bardzo słaby skład produktu – kupując różne cudowne środki na stronach internetowych, zwykle płacisz wielokrotnie więcej za takie same preparaty, które możesz kupić w zwykłym sklepie zielarskim.

Pozdrawiam i przestrzegam.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz