środa, 12 października 2016

Zagrzybiona herbata- czy to wyjdzie na zdrowie?

Mleko na modłę angielską, czy po prostu cukier do herbatki? A może coś zupełnie nieszablonowego… co powiesz na bakterie?
Swoje pięć minut w świecie zdrowego odżywiania właśnie teraz ma napój z grzybków kombucha. Jest to kolonia bakterii i specjalnej kultury drożdży, które współdziałają symbiotycznie. Jego fani są zachwyceni jak wiele korzyści płynie z jego picia, np. poprawa trawienia, zmniejszenie poziomu stresu i więcej energii na co dzień.
Czy ten domowej roboty napój jest w stanie poprawić stan twojego zdrowia? Oto, co powinieneś wiedzieć zanim po niego sięgniesz.

O o co chodzi? - o historii słów kilka
Jakkolwiek kombucha jest obecnie na fali rosnącej popularności, nie jest zaskakującym odkryciem medycyny naturalnej XX wieku. Kombucha to potocznie nazywany grzyb herbaciany pochodzący z Azji. Znano go już 2 tysiące lat temu w starożytnych Chinach. Ówcześnie wykorzystywano jego właściwości antyoksydacyjne, oczyszczające i wzmacniające organizm oraz był regularnie spożywany jako remedium na dolegliwości zapalne (np. zapalenie stawów).
Najnowsi entuzjaści kombuchy wykorzystują go jako środek na trądzik, zmęczenie, nadciśnienie, bóle głowy i zaparcia.
O przygotowaniu w domu – to chwilka!
Napój z grzybka kombucha łatwo jest samemu przygotować domu. Potrzebna ci będzie herbata (czarna lub zielona), cukier i tzw. „starter” czyli grzybek kombuchy.
  1. Pierwszym etapem jest wymieszanie składników: Zaparz herbatę, i ostudź ją do pokojowej temperatury.
  2. Wysterylizuj pojemnik, w którym będzie dojrzewał napój, np. wrzątkiem.
  3. Do schłodzonej i posłodzonej herbaty dodaj grzybek kombuchy.
  4. Przykryj szczelnie pojemnik.
  5. Całość odstaw w ciepłe miejsce.
Mieszanka powinna stać tak około 7 do 10 dni. Dodany do herbaty cukier inicjuje proces fermentacji. Na powierzchni tworzy się coraz większa kolonia bakterii, która po zakończeniu okresu fermentacji ma być wyjęta z naczynia i może służyć jako kolejny ”starter”, podczas gdy napój jest gotowy do picia.
Uważnie śledź proces fementacji, gdyż jeśli wyjmiesz kombuchę zbyt późno twój napój przemieni się w ocet. Oczywiście możesz go wykorzystać celach kosmetycznych i higienicznych, jednak w smaku nie będzie już tak dobry.
Nie należy obawiać się dodanego cukru, gdyż służy on „karmieniu” bakterii a nie słodzeniu napoju. Po zdjęciu plastra startowego w napoju znajdują się znikome jego ilości.
W procesie fermentacji wydziela się dwutlenek węgla, dlatego kombucha jako napój, niczym francuski szampan, jest lekko musująca. Równie orzeźwia i będzie dobrą alternatywą dla napojów gazowanych.
O odporności – to probiotyki tylko!
Skąd tak duże zainteresowanie kombuchą? Dzisiaj sklepy spożywcze, zwłaszcza te specjalizujące się w produktach organicznych oraz restauracje wyznaczające trendy w żywieniu zapełniają się fermentowanymi produktami takimi jak kefir, kapusta, kimchi czy właśnie napój z grzybka kombucha. Jest to wynik zwiększającej się świadomości żywieniowej społeczeństwa, od prozdrowotnych szaleńców, przez celebrytów promujących zdrowy styl życia aż po szefów kuchni – wszyscy ludzie zaczynają doceniać profity płynące z przyjmowania probiotyków. Wspomagają one układ trawienny poprzez wzbogacanie flory bakteryjnej jelit naturalnymi kulturami bakterii. To z kolei skutkuje zwiększeniem odporności, obniżeniem poziomu cholesterolu we krwi, łagodzeniem dolegliwości towarzyszących zespołowi jelita drażliwego, biegunce czy alergiom pokarmowym.
Do tej pory badania nad kombuchą prowadzono wyłącznie na gryzoniach i jest ich znikoma ilość. Istniejące wyniki brzmią dość przekonująco, by stwierdzić dobry wpływ kombuchy na zdrowie. Wykryto, że u szczurów, którym podano octan ołowiu, tym samym osłabiając ich układ immunologiczny, po napojeniu sfermentowaną herbatą system odpornościowy potrafił wybronić się z działania toksyn ołowiu. Miały również mniej uszkodzone DNA niż ich pojeni wodą towarzysze. Wyniki tych badań sugerują silne właściwości antyoksydacyjne i immunomodulujące.
Ponadto naukowcy z Zakładu Bromatologii Katedry Toksykologii i Bromatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi potwierdzają, że napój z kombuchy:
  • równoważy metabolizm i podnosi poziom energii – to dzięki witaminom z grupy B, o których wiadomo, że regulują przemianę materii i energii
  • wpływa na oczyszczanie krwi
  • wpływa na kwasowość organizmu – gdyż zawiera liczne kwasy organiczne takie jak: mlekowy, octowy i glukonowy, ,
  • wspomaga procesy detoksykacyjne i trawienne organizmu
  • jest źródłem kwasu askorbinowego (witamina C)
  • zawiera składniki mineralne: cynk (największe stężenie), magnez, wapń, żelazo i miedź
W związku z tym nie ma przeszkód, by traktować napój z kombuchy jako naturalny suplement diety.
Podsumowując- czy warto, czy nie warto wziąć łyka?
Korzyści płynące z picia napoju z kombuchy niewątpliwie brzmią zachęcająco- należy jednak pamiętać o kwestiach budzących wątpliwości.
Szczególnie niebezpieczna jest produkcja w ceramicznych naczyniach. Kwasy z herbaty w wyniku zachodzącego procesu fermentacji wydobywają ołów z emalii zanieczyszczając powstający napój toksynami.
Ponadto produkcja w domowych warunkach, gdzie nie każdy może sobie pozwolić na sterylność otoczenia może doprowadzić do zanieczyszczenia „startera” czyli dobrych kultur bakterii. Niebezpieczne będą więc krążące wokół pyłki, kurz, mikroorganizmy z powietrza. Spożycie takiego napoju z nieproszonymi gośćmi może wywołać wiele nieprzyjemnych sytuacji np. rozstrój żołądka.
W przypadku zbyt dużej ilości wypitej cieczy odnotowano zgon. Hospitalizowano dwie kobiety, które codziennie przez dwa miesiące piły napój z kombuchy w ilościach większych niż 4 uncje (ok. 118 ml). Stwierdzono u obu ciężką kwasicę mleczanową i jedna z nich zmarła w dwa dni po przyjęciu do szpitala. Nie udowodniono, że to właśnie napój z kombuchy wywołał kwasicę, jednak specjaliści zalecili wzmożoną ostrożność w jego przyjmowaniu.
Istnieją również wątpliwości związane z zawartością alkoholu w kombuchy. Jest to naturalny, uboczny produkt fermentacji. W 2010 roku angielski market Whole Foods zdjął z półek miksturę obawiając się jego dalszej fermentacji po zabutelkowaniu. Nie zgadza się wtedy rzeczywisty poziom alkoholu w napoju z tym podanym na butelce. Receptury zostały ulepszone i obecnie kombucha zawiera mniej niż 0,5 procent alkoholu.
Rekomendowana dawka około litra herbaty dziennie jeśli nie zostanie przekroczona, daje nikłe szanse na upojenie alkoholowe czy nawet lekki szum w głowie. Nie należy jej przekraczać również ze względu na inne działania niepożądane, jakie generuje . Oprócz zakwaszenia organizmu są to: bóle głowy, nudności, wymioty, reakcje alergiczne lub w kilku odnotowanych przypadkach- uszkodzenie wątroby objawiające się żółtaczką.

Jeśli więc jesteś całkowicie przekonany do korzyści zdrowotnych jakie niesie picie kombuchy, zachowasz szczególną ostrożność oraz nie zniechęci cię octowy posmak zalecamy udanie się do sklepu po butelkę dobrego jakościowo i bezpiecznego trunku i zarzucenie niepewnej domowej produkcji, gdzie wiele rzeczy może pójść nie zgodnie z planem.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz