piątek, 19 sierpnia 2016

W jaki sposób statyny wpływają na zdrowie mózgu?

(Artykuł ma jedynie charakter informacyjny. Pamiętaj o regularnym przyjmowaniu leków zapisanych przez lekarza). 
Każdego dnia tysiące Polaków przyjmują leki obniżające poziom cholesterolu. Większość z tych preparatów można zaklasyfikować do grupy leków zwanych statynami. Do niedawna, "leczenie" podwyższonego poziomu cholesterolu zaczynano dopiero u osób w starszym wieku, ale ostatnio coraz częściej mówi się o tym, że trzeba je rozpoczynać nawet u dzieci.


Jednym z argumentów za tym, że statyny są niepotrzebne, jest to, że organizm człowieka jest niezwykle skomplikowaną strukturą, a sam cholesterol, jest wykorzystywany każdego dnia do budowania nowych ścian komórkowych, produkcji witaminy D oraz hormonów.

Statyny to leki, wpływające na wydzielanie enzymu wątroby reduktaza HMG-CoA. Po przyjęciu statyn, praca wątroby jest zaburzona, przez co nie produkuje ona własnego cholesterolu. Nie zapominajmy o tym, że organizm także produkuje cholesterol.

W ten sposób, statyny obniżają poziom wszystkich odmian cholesterolu - od szkodliwej LDL i VLDL, do potrzebnej frakcji HDL.

Stosując statyny, obniżasz ogólny poziom cholesterolu w organizmie, co nie jest do końca pożyteczne. Czynnikiem, za pomocą którego można oceniać stan zdrowia, jest stosunek dobrego i złego cholesterolu, natomiast statyny, obniżają je wszystkie razem.

Statyny mogą być przyczyna chorób neurologicznych

Większość osób przyjmujących statyny skarży się na ich negatywne działanie na organizm. Jednym z najgroźniejszych działań statyn, jest osłabienie mięśni. Ocenia się, że regularne stosowanie statyn (a właśnie w ten sposób się je przyjmuje), może prowadzić do rozwoju stwardnienia zanikowego bocznego, określanego także mianem choroby Lou Gehriga.

Do WHO dotarło wiele raportów na temat szkodliwości statyn. Niepokoi w nich przede wszystkim ilość pacjentów, którzy zgłaszali pogorszenie stanu układu nerwowego. Coraz więcej toksykologów przychyla się do zdania, że te objawy są wywołane bezpośrednio przez statyny.

Dokładne badania na temat statyn, wskazują że mogą one zwiększać ilość zachorowań na stwardnienie zanikowe boczne w wyjątkowo złośliwej formie, która nie podlega leczeniu i daje bardzo małe szanse na regres.

Część badaczy przychyla się także do zadania, że regularne przyjmowanie statyn może przyczyniać się do rozwoju chorób neurologicznych, które praktycznie nie występują u pozostałej części społeczeństwa. Mają one podłoże autoimmunologiczne i wymagają leczenia silnymi sterydami oraz lekami obniżającymi odporność.

Na pewno nie jest tak, że każdy, kto przyjmuje statyny, zachoruje na stwardnienie rozsiane, ale sam fakt podwyższonego ryzyka zachowania na te choroby, powinien wzbudzić nasz niepokój. Jest on tym większy, że statyny są drugą pod względem częstotliwości przepisywania, grupą leków na receptę.

Oczywiście, można bronić te leki mówiąc, że ocaliły one miliony osób, które dzięki nim nie dostały wylewu i zawału. Rozsądny czytelnik zada sobie pytanie - czy cena za obniżenie poziomu cholesterolu nie jest zbyt wysoka.

Po przeanalizowaniu ich działania, można dojść do słusznego wniosku, że te leki mają udowodnione działanie neurodegradacyjne, a także wywołują z czasem konieczność stosowania leków na osłabienie reakcji autoimmunologicznych. Te ostatnie także są szkodliwe.

Weźmy pod uwagę także to, że statyny wpływają na zmniejszenie ogólnego poziomu cholesterolu, a badacze do tej pory nie są zgodni, czy ten wskaźnik ma jakiekolwiek działanie na stan układu krążenia. Niektórzy specjaliści otwarcie mówią o tym, że ryzyko stosowania statyn nie jest warte świeczki i dlatego, warto rozważyć inne sposoby dbania o swoje zdrowie.

Jakie jeszcze działania niepożądane mają statyny?

Czy większość społeczeństwa pada ofiarą niedoinformowania, a nawet, celowego wprowadzania w błąd?
Badaczka Beatrice Golomb regularnie przedstawia wyniki badań, wskazujących na to, że statyny wpływają negatywnie na mięśnie i ścięgna. Zauważyła ona także jawne powiązanie wskazujące na to, że im silniejsze statyny przyjmujemy, tym bardziej narażamy swój organizm na szkody. Uszkodzenia mięśni są także tym większe, im dłużej pacjent stosował statyny.

Wyniki Beatrice Golomb zostały potwierdzone przez badaczy z Londynu. Według nich, wiele wskazuje na to, że oficjalne badania na temat działania statyn, przechodzą najpierw przez sito wielkich korporacji produkujących leki.

W wynikach badań często "zapomina" się o opisaniu ich niepożądanych lub nie pisze się o nich całej prawdy. W 2007 roku odkryto,że statyny wywołują silne uszkodzenie mięśni znacznie częściej niż opisano to w wynikach badań.

Szokujące jest to, że w niezależnych testach na temat statyn, około 17% pacjentów skarży się na poważne efekty uboczne, takie, jak bóle mięśni, problemy z układem nerwowym i mdłości. Dwie trzecie osób które przestało na własną rękę przyjmować statyny, pozbyło się tych dolegliwości.

Jednocześnie, badań na temat działań niepożądanych jest bardzo dużo, co wskazuje na ewidentne zainteresowanie tym tematem.

Działania uboczne statyn zależą przede wszystkim od ich dawki

Osoby, które które przyjmują inne leki (szczególnie te, które wydłużają okres półtrwania statyn w organizmie), cierpią na syndrom metaboliczny lub choroby tarczycy, są narażone na nie w jeszcze większym stopniu. Oto kilka najważniejszych efektów niepożądanych, których doświadczają pacjenci przyjmujący statyny:

  • Bóle głowy
  • Problemy ze snem
  • Ospałość
  • Wzdęcia
  • Gazy
  • Zaparcia
  • Wysypka
  • Wysoki poziom glukozy, a nawet cukrzyca
  • Pogorszenie widzenia
  • Ból podczas oddawania moczu
  • Problemy z oddychaniem
  • Suchość w jamie ustnej
  • Ból pleców
  • Utrata przytomności
  • Obrzęk stawów
  • Łuszczenie się skóry i powstawanie na niej pęcherzy
  • Utrata wagi
  • Problemy z myśleniem
  • Neuropatie
  • Anemia
  • Zakwaszenie organizmu
  • Częste gorączkowanie
  • Zaćma
  • Problemy ze zdrowiem seksualnym
  • Zaburzenia pracy trzustki
  • Osłabienie układu odpornościowego
  • Polineuropatia - zniszczenie nerwów w kończynach
  • Pogorszenie pracy wątroby
  • Zwiększone ryzyko występowania nowotworów
  • Nieodwracalne zaburzenia pracy mięśni.

Osoby, które przyjmują statyny, powinny jednocześnie brać ubiquinol, czyli koenzym Q10!

Statyny wpływają negatywnie na pracę wątroby i osłabiają jej naturalny proce stworzenia cholesterolu. Wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy z tego, że ten sam proces wpływa na zmniejszenie poziomu koenzymu Q10. Jest on antyoksydantem, a także jest wykorzystywany przez komórki do produkcji energii. Obniżone wydzielanie koenzymu Q10 wywołane przyjmowaniem statyn, jest jedną z przyczyn występowania zaburzeń nerwowych, w tym ALS.

Jeśli przyjmujesz statyny i w Twojej diecie brakuje produktów zawierających koenzym Q10, narażasz swoje zdrowie na poważne ryzyko. Niestety, ale niedobór koenzymu Q10 jest dziś równie powszechny w krajach rozwiniętych, co przyjmowanie statyn. Jeśli nie przyjmujemy koenzymu w innych formach i dodatkowo, obniżamy jego poziom przyjmując statyny, narażamy nasz organizm na działanie wolnych rodników i postępujące niszczenie komórek.

Koenzym Q10 jest niezbędny dla zachowania zdrowia serca oraz innych mięśni, a obniżenie jego poziomu, skutkuje osłabieniem tych narządów. Na ten temat także prowadzono badania, które potwierdziły, że osoby przyjmujące statyny, wypadają gorzej w testach wydolnościowych niż równolatkowie.


Energia pozyskiwana przez komórki organizmu jest bardzo ważnym czynnikiem, o którym mówi się zbyt rzadko. Niedobór energii na poziomie komórkowym, to jeden z najgroźniejszych efektów stosowania statyn.

Koenzym Q10 w tradycyjnej formie sprawdza się najlepiej u osób młodych. Jeśli masz powyżej 30 lat, powinieneś zastanowić się nad stosowaniem zredukowanej wersji koenzymu.

Zwracaj uwagę na ilość cholesterolu LDL, a nie na całkowity poziom cholesterolu we krwi
Współcześni lekarze skupiają się całkowicie na zmniejszaniu ogólnego poziomu cholesterolu. Niesłusznie, ponieważ jeśli nie przekracza on wartości 300, nie ma żadnego wpływu na stan układu krążenia. Inne czynniki, mają znacznie większe znaczenie. Jednym z nich, jest stosunek cholesterolu o niskiej gęstości (LDL, "zły cholesterol") do cholesterolu HDL, który oczyszcza naczynia krwionośne.

Jeśli masz za dużo cholesterolu LDL, bardzo często oznacza to także insulinooporność, prowadzącą do otyłości i innych dolegliwości. Co więcej, jeśli Twój organizm produkuje za dużo insuliny, wpływa to na produkcję "złego" cholesterolu. Podwyższony poziom insuliny oraz nieprawidłowa reakcja komórek na insulinę, jest związana ze złą dietą oraz unikaniem ćwiczeń. Aby ocenić stan Twojego układu krwionośnego, powinieneś porównać dwie ważne wartości:

Stosunek cholesterolu HDL do ogólnego cholesterolu we krwi. Wynik tego badania przeprowadzanego na czczo, powinien być wyższy niż 25%. Oznacza on, że przynajmniej jedna czwarta cholesterolu w Twojej krwi, to frakcja sprzyjająca Twojemu zdrowiu.
2 - stosunek trójglicerydów do HDL - powinien wynosić mniej niż 2.
Według zaleceń lekarskich, zdrowe osoby powinny sprawdzać poziom cholesterolu we krwi przynajmniej raz na 5 lat. Podczas badania, ocenia się ogólną ilość cholesterolu, oraz ilość cholesterolu HDL, LDL oraz VLDL.

Mając wyniki tych badań, możesz nawet bez zaawansowanej wiedzy medycznej ocenić, w jakim stanie jest Twój układ krwionośny. Zamiast sprawdzać nic nie mówiącą informację o ilości każdej frakcji cholesterolu z osobna, sprawdź ich stosunek.

Jak naturalnie zmniejszyć poziom cholesterolu we krwi?

W sieci spotkałem się z opinią, że jedynym powodem do stosowania leków na obniżenie poziomu cholesterolu, jest chorowanie na rodzinną hipercholesterolemię. To choroba genetyczna, z którą nie da się walczyć za pomocą prawidłowej diety i zdrowego trybu życia. Jej objawy pojawiają się bardzo wcześnie, przez znaczące podwyższenie cholesterolu LDL. Może ona doprowadzić do zawału w bardzo młodym wieku.

Coraz częściej spotykam się z opinią, że aby wyregulować poziom cholesterolu, wystarczy stosowanie prawidłowej diety i uprawianie sportu. Ma to w sobie wiele racji, ponieważ aż trzy czwarte cholesterolu jest produkowane przez wątrobę. Tym procesem steruje hormon trzustki - insulina i to właśnie na obniżeniu jej poziomu, warto się skupić. Można to zrobić, przez zmianę diety i częstsze ćwiczenia.

Zwiększ poziom witaminy D we krwi

Nie ma lepszej metody na zwiększenie ilości witaminy D we krwi niż przebywanie na słońcu. W zimie możesz brać ją także w formie kapsułek oraz jeść produkty, które są w nią bogate.

Zmniejsz ilość węglowodanów w diecie i wyeliminuj fruktozę

Węglowodany proste (zarówno te z mąki, jak i ze słodyczy), rozregulowują pracę trzustki i prowadzą do rozwoju cukrzycy. Wyjątkowo szkodliwe jest jedzenie fruktozy - powinieneś ograniczyć jej spożycie do 25 gramów dziennie. Im większy jest poziom insuliny we krwi, tym gorszy stan Twojego układu krwionośnego. Dobrym sposobem na poprawienie diety, jest jedzenie większej ilości surowych warzyw.

Jedz więcej produktów, które wspierają pracę serca

Upewnij się, że w Twoje diecie nie brakuje produktów zawierających kwasy omega-3, najlepiej, pochodzenia zwierzęcego. Pracę serca wspiera oliwa, olej kokosowy i awokado. Jedz także więcej organicznego nabiału i i jajek, a także orzechów i pestek. Korzystne działanie ma także mięso od zwierząt karmionych trawą. Najlepiej, jeśli wyeliminujesz z diety nadmiar węglowodanów i zastąpisz je tymi produktami.

Zwiększ ilość codziennego ruchu

Staraj się ćwiczyć przynajmniej kilka minut dziennie, dzięki czemu zadbasz o prawidłowy poziom hormonów - szczególnie insuliny. Jeśli masz taką możliwość, znajdź sobie aktywne formy spędzania wolnego czasu. Praca na stojąco będzie zdrowsza od siedzącej. Staraj się także jak najwięcej chodzić. Jeśli nie masz czasu lub funduszy na siłownię, możesz ćwiczyć w domu.

Zmniejsz poziom stresu

Stres zwiększa poziom kortyzolu, hormonu odpowiedzialnego za odkładanie się tłuszczu i pogorszenie stanu naczyń krwionośnych. Jeśli czujesz, że w Twoim życiu jest za dużo stresu związanego z pracą, wypróbuj na przykład techniki zarządzania zadaniami. Bardzo dobrą metodą na odstresowanie się, jest sport - łączysz dzięki niemu przyjemne z pożytecznym.

Wysypiaj się

Osoby, które się nie wysypiają, podejmują gorsze decyzje żywieniowe. Odpowiednia ilość snu sprawia, że możesz racjonalnie wybrać te produkty, które wspomogą Twoje zdrowie. 

Unikaj picia alkoholu i palenia papierosów

Alkohol zawiera bardzo łatwo przyswajalne węglowodany proste, które od razu podwyższają poziom glukozy. Tytoń wpływa niekorzystnie na naczynia krwionośne, powodując ich kurczenie się. Z tego powodu, dochodzi do podwyższenia ciśnienia.

Nie stosuj rafinowanych olejów roślinnych

Tanie, rafinowane oleje roślinne, powinieneś jak najszybciej zastąpić zdrowymi tłuszczami, takimi, jak oliwa, masło czy olej kokosowy. Zdania na temat tego, na którym z tych tłuszczów można smażyć są podzielone - moim zdaniem, najlepiej jest zastąpić smażenie na przykład przygotowywaniem potraw na parze.

Jedz produkty fermentowane


Produkty fermentowane są wyjątkowo korzystne dla organizmu dlatego, że wspierają one florę bakteryjną jelit. Dzięki nim można także wspomóc ogólną odporność. Pokarmy fermentowane poprawiają także stan flory bakteryjnej w jamie ustnej, co przekłada się na zmniejszenie ryzyka wystąpienia próchnicy oraz pośrednio - chorób serca.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz