czwartek, 6 sierpnia 2015

Szybki przegląd rosyjskich maści przeciwbólowych i przeciwżylakowych

Jedna z moich znajomych twierdzi, że wypróbowała już wszystkie polskie maści przeciwbólowe i jej zdaniem, każda z nich była skuteczna tylko przez kilka dni. Następnie następowało przyzwyczajenie organizmu i pacjentka czuła, że ból nawraca.
Co zrobić, jeśli wypróbowałeś już kilkanaście preparatów przeciwbólowych i czujesz, że potrzebujesz odmiany? Moim zdaniem, bardzo dobrym rozwiązaniem są maści rosyjskie. Mają one bardzo ciekawe składy, które różnią się znacznie od maści, które możesz kupić w polskich sklepach. W tym artykule przedstawię Ci właściwości kilku najciekawszych z nich.

Dlaczego warto wybrać rosyjskie preparaty?

To dobre rozwiązanie dlatego, że wśród polskich preparatów panuje nuda. Brakuje u nas interesujących, nowoczesnych preparatów, które mogą zaskoczyć składem. Każda z rosyjskich maści zawiera składniki, których ze świecą szukać w polskiej ofercie. Wynika to między innymi z nieco innego prawodawstwa w krajach bloku wschodniego.
Żywokost z jadem pszczelim – jad pszczeli to środek, który ma bogatą tradycję stosowania, jako środek przeciwbólowy, przeciwreumatyczny i przeciwzapalny. W skład tej maści wchodzi także ekstrakt z żywokostu, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Ma on korzystny wpływ między innymi na stan skóry i wywiera działanie przeciwzapalne. Maść jest ciekawym rozwiązaniem dla osób, które mają problemy z reumatyzmem.
Jeśli stosowałaś już wszystko na żylaki i żaden preparat Ci nie pomaga, wypróbuj krem z ekstraktem z pijawek. Zawiera hirudynę, składnik odpowiedzialny za krzepnięcie krwi. Dzięki niemu można udrożnić niewielkie naczynia krwionośne i stymulować krążenie krwi.
Krem – balsam na stawy sabelnik i chondroityna jest przeznaczony dla osób, które cierpią na stany zapalne i odczuwają bóle stawów. Składniki preparatu będą łagodziły ból związany z nieprawidłowym krążeniem w stawie i pozwolą na aktywność fizyczną bez bólu.
Krem Balsam Biszofit z Borowiną to bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które cierpią na żylaki i stany zapalne. Takie działanie wykazuje przede wszystkim drugi składnik, czyli borowina. Dziwne, że w Polsce nikt nie zainteresował się takim zastosowaniem torfu. Biszofit zastosowany do stworzenia tego preparatu, pochodzi z Odessy i ma bardzo silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. Jeśli zastanawiasz się, po co biszofit w takim preparacie, odpowiedź jest prosta – ma on za zadanie przywrócić prawidłowe krążenie.
Szungit to kolejny, bardzo nietypowy preparat, zawierający związki węgla w naturalnej formie. Producent zapewnia (w rosyjskiej ulotce, ponieważ w polskiej tego napisać nie może, bo zabraniają mu to przepisy), że szungit pozwala pozbyć się chorób układu ruchu, nawet tych w ostrym stanie.
Kto by pomyślał, że znajdzie się jakaś nowa roślina, która ma bardzo skuteczne działanie na stawy i żylaki. Firmy farmaceutyczne prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej chemicznych maści, a tymczasem nadzieja na pozbycie się problemów, może być w zasięgu ręki. Maklura to krem – balsam, który w składzie zawiera wyciąg z żółtnicy pomarańczowej, drzewa występującego w USA. Jego pozostałe składniki to rokitnik, olej z łopianu, tatarak i pączki brzozy. Stosuje się go przy żylakach, problemach ze stawami i przy urazach.
Kapilar to kolejny z naturalnych kremów, które stosuje się przy żylakach. W jego skład wchodzi wyciąg z modrzewia i arniki, a także kasztanowca. Aby wzmocnić działanie chłodzące i przeciwbólowe, do preparatu dodano olejku pichtowego i miętowego. Niby bardzo prosty skład, ale spróbuj znaleźć podobny preparat polskiej produkcji.
Trombofit zawiera składniki, które od razu kojarzą się z żylakami – kasztanowiec, liść czerwonych winogron, miłorząb, złoty wąs (zioło o działaniu przeciwzapalnym), alantoinę, nostrzyk, arnikę i rutynę. Skład łączy w sobie bardzo dobrze znane zioła, z tymi, których trudno szukać w polskich farmakognozjach. Dotyczy to także innych preparatów, które opisałem w tym tekście. Jest ich znacznie więcej i próba opisania ich wszystkich jest równie skazana na porażkę, co opisanie wszystkich maści sprzedawanych w Polsce.

Podsumowanie

Preparaty rosyjskie zaskakują mnie na każdym kroku. Ich składy są tak ciekawe i nietypowe, że wiele osób obawia się ich stosowania. Jeden z pacjentów, podczas wybierania preparatów tego rodzaju zastanawiał się, czy woli, by pokąsały go mrówki, czy pszczoły :)
Warto odrzucić uprzedzenia i przynajmniej wypróbować te preparaty. Znam wiele osób, które jeździły po nie na Ukrainę lub do Rosji i następnie nie mogły się nadziwić, że można je kupić w Polsce. Największą zaletą są składy – w kremach znajduje się niewiele substancji chemicznych, a zamiast nich, dodano bardzo dużo wyciągów ziołowych. Daje to nadzieję na to, że maści będą miały nie tylko tymczasowe działanie, ale także, że zadziałają na przyczynę choroby.
Czerpią one garściami z tradycyjnych preparatów, które wypróbowano w Rosji przez pokolenia. Być może, w Polsce jest ich tak mało, bo w naszym kraju nie ma tradycji ziołolecznictwa przekazywanego z ust do ust.  

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz