czwartek, 25 września 2014

Drwiny z ludzkiego życia i wiara w usługi współczesnych znachorów/marketingowców. „Dr” Robert Young i jego zbrodnie.

„Jest tylko jedna choroba - nadmierne zakwaszenie organizmu”
„Dr” Robert O. Young
„Nie jestem w stanie pojąć, czemu na drogi publiczne nie wpuszcza się ludzi pozbawionych prawa jazdy, natomiast na półki księgarskie mogą się dostawać w dowolnej ilości książki osób pozbawionych przyzwoitości – że nawet nie wspomnę o wiedzy”
Stanisław Lem
Dawno nie było tak intensywnej kampanii reklamowej, jak ta, którą widzimy w polskim internecie. Przy kampanii odkwaszania organizmu nawet reklamy firmy Aflofarm puszczane jedna po drugiej w telewizji są małym projektem.

Każdy bloger piszący o zdrowiu i każda firma związana z suplementami zdrowia powiela jak kserokopiarka informacje na temat zakwaszenia organizmu. Mówią o tym także zwykli ludzie, co świadczy o tym, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy jest postrzegane jako prawda. Zastanawiałem się dzisiaj, skąd ludzie wzięli informacje o tym, że w organizmie poziom pH waha się jak kogucik na wietrze, a to wszystko z pseudonaukowych książek Roberta Younga. Dzięki mocy internetu obiegły one cały świat.

Kim jest ta postać?

Na angielskiej Wikipedii jest informacja o tym autorze. Pokusiłem się o jej przetłumaczenie w dużym skrócie:
Robert Young, urodzony 6 marca 1952 roku. Amerykański PRZEDSIĘBIORCA i autor książek MEDYCYNY ALTERNATYWNEJ promujących dietę alkaliczną. Studiował biologię i marketing do 1970 roku, następnie 2 lata był misjonarzem. Uczył się KORESPONDENCYJNIE na Uniwersytecie Medycyny naturalnej w Clayton, który nie otrzymał akredytacji. Otrzymał tam tytuł doktora filozofii. Zalatuje mi to mocno Michałem Tombakiem i jego tytułami, ale fakt upuszczania krwi dwóm kobietom w 1995 roku to średniowiecze. Co ciekawe, Robert Young był skazany wielokrotnie za praktykowanie medycyny bez uprawnień, nękanie innych ludzi i kradzieże. Jego pacjenci płacili za leczenie kwotę około 50 000 dolarów.
Nasz bohater w swoich teoriach, badaniach i pracach MEDYCYNY ALTERNATYWNEJ pisał także o analizie żywej kropli krwi, która pojawia się w coraz większej liczbie gabinetów. Jak przeczytamy na Wiki, ta metoda diagnozy to świetna okazja do proponowania pacjentom drogich suplementów diety. Metody nie potwierdził Amerykański Departament Zdrowia.
Mimo milionów wydawanych na reklamę diety alkalicznej i suplementów, które są w niej stosowane, nie udowodniono jej skuteczności. Jeśli artykuły z sieci na temat zalet diety alkalicznej nie wyprały Ci szarych komórek, zajrzyj do naukowych źródeł, które wskazują na brak jakichkolwiek efektów zdrowotnych jedzenia zieleniny wprost z pola:

Historia zbrodni ku przestrodze

W 2007 roku u Kim Tinkham wykryto zaawansowany guz piersi. Po dostosowaniu się do porad Younga i jego systemu diety kobieta poczuła się lepiej i założyła stronę cancerangel.org, gdzie wychwalała swojego „lekarza”. Rok później podała informację o tym, że jest wolna od raka. (możecie o tym przeczytać na stronie http://www.prweb.com/printer/618591.htm).
Na marginesie dodam, że była ona także fanką filmu Sekret, w którym występuje mój ulubiony marketingowiec Joe Vitale.
2 lata później ta „całkowicie wyleczona”, entuzjastycznie nastawiona pacjentka zmarła na raka, co wywołało dyskusję na stronie http://www.sciencebasedmedicine.org/the-impending-end-of-a-horrifying-testimonial-for-an-alternative-medicine-breast-cancer-cure/. Tytuł to „Śmierć spowodowana przez medycynę alternatywną. Kogo obwiniać?”.
Ścigano go także za namawianie ludzi do przerywania chemioterapii i zażywania w zamian jego suplementów zdrowia.

Drodzy Państwo, znam dwie historie małżeństw, które „prawie” uleczyły raka za pomocą terapii alternatywnej. W obydwu przypadkach skończyło się to tak samo, jak w historii Kim Tinkham. Kiedy nauczymy się odróżniać gorzką prawdę od pięknie podanego kłamstwa? Czy dalej uważasz, że dieta odkwaszająca leczy wszystko?

7 komentarzy :

  1. Zgłupiałam...Ty piszący o ziołach,o naturze,myslalam z eblizej Ci poprostu do medycyny naturalnej,wsak wiekszosc ludzi odchodiz teraz od lekow na rzecz ziol...Np.popularna grzybica candida-leczenie jej antybiotykami czy lekami przeciwgrzybiczymi wydaje sie bezsensem,natomiast preparaty naturalne (o tym chyba tez pisales)zdaja egzamin.To samo jelsi chodzi o pasozyty-sam polecasz wyciag z czarnego orzecha,dynie itd.Mam metlik w glowie

    OdpowiedzUsuń
  2. A co do chemioterapii-to wiekszosc ludzi chorych na raka umiera wskutek wyniszczenia organizmu wlasnie przez cheioterapie-czy tak nie jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chemioterapia i radioterapia to wyczerpująca metoda leczenia ale w wielu przypadkach jest to JEDYNA metoda dająca szansę na wyzdrowienie. Znam kilka osób, które po chemii zaczęły normalnie żyć, a nie słyszałem o tym, by ktoś zmarł przez takie leczenie.

      Usuń
  3. Zmarl w wyniku chemioterapii,ktora wyniszcza caly organizm,tak z enia ma on juz sil na walke z choroba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby organizm miał siły na walkę z chorobą to nie doszło by do powstania guza.

      Usuń
  4. ciekawe jak organizn wspolczesnego czlowiek ama miec sily do walki z choroba.Czlowiek teraz goni za pieniadzem,clay dzien w pracy,cokolwiek tylko zlapac zeby przegryzc,nie ma czasu na stanie przy garach.Takie mamy teraz czasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na amerykańskiej stronie znalazłem informację, że najlepiej jest zatrudnić kucharkę na godziny :)

      Usuń