sobota, 11 maja 2013

Kolejne lekarstwo na raka – papryczki chilli w oleju


Kapsaicyna - przez ból do zdrowia

Przed wyruszeniem w wędrówkę w nieznane, należy zerknąć na mapę i uzupełnić zapasy. W internecie jest pełno przepisów na paprykę chilli macerowaną w oleju – najczęściej lnianym. Według autorów tych receptur, jest ona znakomitym lekarstwem na raka (oksymoron?). Co wiemy o o tych dwóch składnikach? Kapsaicyna występuje w papryce, jako substancja nadająca jej ostry, palący smak. Od wielu lat plastry i maści z kapsaicyną są używane w leczeniu bólów neuropatycznych u osób, które nie mają zdiagnozowanej cukrzycy. Medycyna dopuszcza stosowanie kapsaicyny jedynie zewnętrznie. 

Nieścisłości względem dawki

Co więcej, zawartość kapsaicyny w poszczególnych odmianach papryczek bardzo się waha – te dostępne w marketach są często tylko nieco ostrzejsze, od papryki ogrodowej. Z tego powodu ustalenie zawartości kapsaicyny w maceracie jest niemożliwe do oszacowania. Przepisy na macerat nigdy o tym nie wspominają – przez co ludzi są wprowadzani w błąd niewiedzy. Jeśli ktoś z moich drogich czytelników będzie chciał zrobić sobie olejowy roztwór kapsaicyny, zapraszam do zapoznania się z tabelką – jej źródło to Wikipedia. Osoby które leczą się kapsaicyną, nie wiedzą jaką dawkę biorą, ani jaką powinni brać. Tym bardziej smucą opinie, które nie mają w sobie ani krztyny wątpliwości. 

skala ostrości
Po analizie tej tabelki, wnioskujemy, że zawartość kapsaicyny w naszym roztworze nie będzie bardzo duża – w sklepie nie dostaniemy najostrzejszych odmian. 
Autor bloga ma propozycję – myślę, że lepiej było by się zaopatrzyć w kapsaicynę zawartą w sosach tabasco. Koszt takiego sosu jest niższy niż półtora kilograma papryki – a ostrość będzie większa. Poniżej podaję linka do galerii ostrych sosów – które w przeciwieństwie do domowych eksperymentów, mają ustaloną zawartość kapsaicyny. Gdyby ktokolwiek przytoczył badania jaka dawka kapsaicyny "leczy raka", możliwa była by próba terapii przypominającej leczenie zwykłymi środkami. Na chwilę obecną, musimy liczyć że dawka okaże się wystarczająca. W domu nie uzyskamy szkodliwego stężenia kapsaicyny (nie zapominajmy o tym, że jest trucizną w większej dawce), z uwagi na to, że zależy ona od ostrości papryki, która będzie użyta. 

Kilka kwestii technicznych

Ważną sprawą jest także to, że tłuszcz wiąże kapsaicynę. Papryka leżakująca w oleju budwigowym może nie oddziaływać na komórki rakowe (a sam fakt, czy rzeczywiście tak działa, podaję w wątpliwość). Powtórzę w tym miejscu mantrę, która od pewnego czasu towarzyszy większości postów. Papryka chilli jest po prostu produktem żywnościowym. Co prawda, prowadzono badania na temat hamowania rozwoju guzów nowotworowych u myszy, którym wstrzykiwaną ją do tkanek. Taka droga podania jest zupełnie inna, niż picie jej – podczas którego działa jedynie w jamie ustnej.
Skuteczność papryki chilli można zbadać w prosty sposób. Narody, które używają jej w dużych ilościach nie powinny chorować na nowotwory. Czy mieszkańcy Teksasu lub Meksyku są zdrowsi od pozostałych? Pozostawię to bez odpowiedzi. 

Czy kapsaicyna będzie dostępna jako lek? 

Warto wspomnieć jeszcze o jednej kwestii. Od odkrycia i podania do wiadomości publicznej, że jakiś środek ma działanie lecznicze, do opracowania leków, mających faktyczne działanie, jest długa droga. Media znacznie upraszczają naukowe odkrycia – jak dotąd nie możemy klonować swoich zwierząt domowych, nie doszło też do sklonowania człowieka. Owca Dolly urodziła się w 1996 roku. Podobnie z lekami. Jeśli czytamy na portalu plotkarskim, że jakaś nowa substancja wykazuje działanie przeciwnowotworowe, możemy liczyć, że znajdzie się w apteczkach naszych dzieci.
Nie liczę na to, że kapsaicyna kiedykolwiek zostanie zarejestrowana jako lek. Po co prowadzić badania nad substancją, którą można dostać w każdym sklepie spożywczym. Z drugiej strony jest duże zapotrzebowanie na „cudowne leki”, dlatego firmy typu Amway szybko podchwycą temat i będą oferowały papryczki w kapsułkach za cenę stu czy dwustu złotych. (edit – takie tabletki już są, jak na razie służą odchudzaniu. Cena około 30 funtów.)

Uwaga na oczy!

Kapsaicyna – o czym nikt nie wspomina przy opisywaniu „przypadków uleczenia raka”, jest substancją niebezpieczną. Podczas próbowania najbardziej ostrych sosów doszło do śmierci wielu ludzi. Kapsaicyna ma działanie pobudzające, powoduje szybsze bicie serca, u osoby uczulonej może spowodować śmierć. Ta substancja powoduje ból, porównywalny z urazem – jednak to uczucie polega wyłącznie na pobudzeniu nerwów. Nie ma ryzyka uszkodzenia błon śluzowych. Po jej spożyciu mamy wrażenie trudnej do określenia euforii, która mija zaraz po jej popiciu czymś tłustym. Chyba każdy z Was wie, że do krojenia papryki chilli należy używać rękawiczek i chronić twarz. Najważniejsze jest niedotykanie oczu i stref intymnych po kontakcie z papryczkami. Należy kilkukrotnie umyć ręce, najlepiej z dodatkiem czegoś tłustego.
W jednym z następnych postów poczytacie o odchudzaniu z użyciem kapsaicyny.

2 komentarze :

  1. Olej z pestek winogron z chili habanero o raz 3 razy ostrzejszą Bhut Jolokia sam robie na zamówienie w 1 litrowych butelkach.Kontakt do mnie:
    wolek68@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie lepiej zakupić sos z tej odmiany papryki i dawkować go kroplami na garnek zupy?

      Usuń